Mleczan sodu to sól sodowa kwasu mlekowego. Działa silnie nawilżająco i przeciwbakteryjnie. Jest składnikiem wielu kosmetyków. Stabilizuje mocznik w mieszankach, reguluje ich PH. Działa konserwująco i zwiększa aktywność antyoksydantów. Uważany za humektant skuteczniejszy niż kwas hialuronowy czy gliceryna.Dodany do środka myjącego czy szamponu zwiększa komfort jego użytkowania, niwelując uczucie ściagniecia czy przesuszenia skóry.
Kupiłam mleczan sodu w Naturalisie, szczerze mówiąc nie bardzo pamiętam po co :D Nie do końca wiedziałam w czym i jak go użyć. Wczoraj postanowiłam wzbogacić o niego maskę do włosów. Męczę się ze zdenkowaniem Placenty Kallosa, więc padło na nią. Na łyżkę maski dodałam łyżeczkę oleju lnianego i kilka kropel mleczanu sodu. Rezultaty przeszły moje najśmielsze oczekiwania !!! Moje włosy są tak nawilżone że przypominają w dotyku i wyglądem te z czasów przed rozjaśnianiem. NIC, żadna maska, żaden olej do tej pory tak nie zadziałało... Owszem wygładzały włosy na powierzchni, często je oblepiając dodatkowo, ale mleczan sprawił, że są nasycone, czuć, że włos ma w sobie wystarczająco ilość wilgoci. Jednocześnie błyszczą się niesamowicie i są mięciutkie...
Zakochałam się w tym półprodukcie, teraz szukam tylko dla niego zastosowania twarzowego,ale ponieważ jestem kiepska w mieszaniu to muszę poszukać jakiegoś przepisu na serum/tonik, cokolwiek :) Na pewno będzie trafiał do szamponu i żelu do mycia. Może macie jakieś pomysły na jego wykorzystanie, jakieś doświadczenia, przepisy?
.jpg)