Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. olej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. olej. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 października 2012

Super jedzenie cz. IV - len


Dzisiejszy odcinek cyklu poświęcony będzie roślinie dobrze znanej wszystkim włosomaniaczkom.

Len to roślina, która towarzyszyła człowiekowi od najdawniejszych czasów. Niegdyś z lnu wytwarzano przede wszystkim ubrania oraz włókna, jednak bardzo szybko odkryto, że len może być nie tylko rośliną uprawną czy ozdobną, ale również leczniczą. Dzisiaj coraz częściej sięgamy po produkty właśnie z lnu, a do nich należy między innymi siemię lniane oraz olej lniany.


W sferze naszych zainteresowań urodowych mieszczą się oba produkty. Najpierw kilka słów o nasionach, czyli o siemieniu.

Płaskie szaro-brązowe nasionka maja wielkość około 2-3 mm, a po zalaniu ich wodą stają się większe, ciemnobrązowe i pęcznieją, otaczając się śluzem.  Produkty, w skład których wchodzą nasiona lnu, są bogate w witaminy i składniki mineralne. Chodzi tu przede wszystkim o obecność w nasionach lnu tak cennych składników jak wielonienasycone kwasy tłuszczowe (WNKT) , błonnik, witamina E, witaminy z grupy B, magnez, wapń, żelazo i cynk.

Siemię lniane najlepiej zjadać w postaci galaretki - nasiona zalewa się wrzącą wodą i odstawia do napęcznienia. Zjadamy taki kisielek razem z ziarenkami, dokładnie je gryząc  Można dodać do mieszanki nieco miodu, albo soku malinowego do smaku.
Siemię lniane mielone pozbawione jest większości wartości odżywczych, a zawarty w nim olej lniany bardzo szybko jełczeje.


pomaga w nieżycie żołądka i dwunastnicy,
Zalety siemienia lnianego:
poprawia perystaltykę jelit,
łagodzi dolegliwości związane ze stanem zapalnym oskrzeli i gardła (zwiększa wilgotność śluzówki),
jest dobrym źródłem lecytyny (pomaga wzmocnić koncentrację i usprawnia pamięć),
zmniejsza uczucie głodu, powodując poczucie sytości,
przeciwdziała wzdęciom,
ma właściwości grzybobójcze i antyutleniające,
ma działanie podobne do estrogenu (dzięki zawartości fitoestrogenów), łagodzi objawy menopauzy i stosowany jest w profilaktyce nowotworowej.

Siemię lniane to także szereg dobrodziejstw dla naszej urody:
- pomaga cerze problematycznej i trądzikowej (cynk, witaminy B)
- nawilża skórę i włosy "od środka"
- działa przeciwstarzeniowo (kwasy tłuszczowe, fitoestrogeny)
- przyspiesza porost włosów
- wzmacnia kruche panokcie i łamliwe włosy.

Siemię można oczywiście stosować zewnętrznie - lnianego glutka możemy nakładać samodzielnie jako maseczkę, lub dodawać go do gotowych maseczek. Idealnie sprawdza się jako nawilżający składnik wzbogacający maski i odżywki do włosów, a także sam jako maseczka/kuracja nawilżająca. Można go rozcieńczyć i stosować jako płukankę po myciu włosów. Kręconowłose z powodzeniem używają lnianego żelu jako stylizatora swoich pięknych loków :)


Ogromne bogactwa kryje w sobie też olej lniany:


Działanie oleju lnianego jest niezwykle wszechstronne. Przede wszystkim bardzo ważne dla naszego organizmu jest dostarczanie kwasów omega 3 oraz 6, gdyż to one mają najważniejsze działanie na wiele organów. 
Olej lniany ma dobroczynny wpływ na działanie układu nerwowego. Wykorzystywany jest między innymi do leczenia wielu schorzeń mózgu, między innymi stosowany może być w leczeniu choroby Alzheimera i stwardnienia rozsianego. Jeden z kwasów, wchodzących w skład oleju lnianego, mianowicie kwas alfa-linolenowy(ALA) bierze również udział w tworzeniu kwasu DHA, bez którego nasz mózg nie byłyby w stanie normalnie funkcjonować. Bardzo ważne znaczenie olej lniany ma także dla całego układu sercowo – naczyniowego. Wspomniany wyżej kwas alfa-linolenowy(ALA) bierze udział w obniżaniu poziomu tak zwanego „złego cholesterolu”. Składniki zawarte w oleju lnianym skutecznie są w stanie zapobiegać miażdżycom serca oraz zawałom, popularnym obecnie chorobom cywilizacyjnym.
Olej pomaga skutecznie redukować tkankę tłuszczową i utrzymywać właściwą równowagę hormonalną, niezbędną do osiągnięcia odpowiedniej wagi.Przyjmowanie oleju lnianego może także doskonale zapobiegać występowaniu reakcji alergicznych.


Wpływ oleju lnianego na skórę i włosy:
Zawarte w oleju składniki doskonale poprawiają elastyczność skóry. Olej lniany doskonale nawilża. 
Olej lniany  leczy wszelkie schorzenia związane ze skórą. Można wykorzystywać go zarówno do leczenia trądziku różowatego, jak i oparzeń słonecznych. Produkt ten polecany jest  przede wszystkim osobom ze skórą wrażliwą oraz delikatną.

Olej lniany ma niesłychanie ważne znaczenie dla naszych włosów. Brak kwasów omega-3 może powodować, że nasze kosmyki stają się suche, zniszczone oraz matowe. Warto  spożywać porcję oleju lnianego,aby szybko poprawić  kondycję naszych włosów.

Zawarte w oleju kwasy doskonale wzmacniają płytkę paznokci, zapobiegając jednocześnie ich łamliwości oraz rozdwajaniu się.



Olej niestety, smaczny nie jest :/ Najlepiej chyba smakował mi w postaci pasty dr Budwig:

2-3 łyżki stołowe oleju lnianego
12,5 dkg chudego białego sera

Najlepiej wcinać ja rano, można dowolnie przyprawić, dodać płatki, zioła, cokolwiek, co poprawi jej smak :) Pasty, ani oleju nie wolno absolutnie podgrzewać.

Olej lniany to mój ukochany olej - niekomedogenny, szybko się wchłania, świetnie nawilża. Stosuje go jako olej bazowy w OCM, na noc zamiast kremu. Nakładam samodzielnie na skalp i włosy, a najczęściej jego 1 łyżeczka ląduje w gotowej masce/odzywce. Jest bezpieczny dla wysokoporowatych włosów.

A siemię lniane wcinam codziennie, także w ramach akcji Klub Pijaczek Siemienia :)







środa, 26 września 2012

Nie wszystko złoto, co indyjskie - Amla Dabur

Jak wiecie, jestem wielka fanką indyjskich olejów do włosów. Od nich zaczęłam swoją przygodę z włosomaniactwem i świadomą pielęgnacją. Myślę, że uratowały mnie nieraz przed utratą nadmiernej ilości włosów, naprawiając również błędy - kiepską pielęgnację i złe traktowanie (rozjaśnianie, farbowanie, suszarka).

Dzięki wymiance z Magdą miałam okazję przetestować kolejny indyjski specyfik, mianowicie Olejek Amla firmy Dabur.

helfy.pl

Opis ze strony producenta:
Olejek Amla zawiera wyciąg z owoców amla (amalaki - agrestu indyjskiego), sprawia, że włosy stają się po nim są sprężyste, zdrowe, błyszczące. Będziesz mieć wrażenie, że włosy są odżywione od środka i mieć poczucie lepszej pielęgnacji. Amla ma świeży, orientalny zapach, jest sekretem pięknych włosów kobiet z Indii.


Cena:
około 20 zł/200 ml


Skład:
Light liquid paraffin, RBD Canola oil, RBD Palmolein oil, Parfume, EXTRACT,TBHQ, CI 47000, CI 616565, CI 26100

Nie mam pojęcia, co to jest parafina ciekła light :D ale nadal jest to po prostu parafina. Za nią olej canola, olej palmowy, ekstrakt z owoców amla, przeciwutleniacz, barwniki.

Skład, jak dla mnie, jest nie do przyjęcia w produkcie do włosów, ale postanowiłam zaryzykować.
Zapach jest niestety odstręczający - dla mnie pachnie parafiną (wiem, że jest bezwonna :D ale wszystkie kosmetyki na parafinie jakoś podobnie pachną) - domyślam się, że głównym winowajca jest jednak Amla, bo olejek Himalaya, który kiedyś miałam, pachniał identycznie...

Olejek nakładałam jak zawsze - czyli na 2 godziny przed myciem wtarłam w skalp około łyżki stołowej , resztę rozprowadziłam na włosach. Całość zawinęłam w ręcznik. Olejek jest bardzo rzadki, przelewa się przez palce, nie ma tej fajnej gęstości rozpuszczonego oleju kokosowego.

Żeby zmyć parafinową powłokę musiałam umyć włosy 3 razy, co prawda szamponem bez SLS, ale myślę, że i tak wymyłam wszystko co cenne. Poza tym, przez okluzyjną warstwę parafiny nic nie zdołało pewnie przeniknąć ani do cebulek, ani między łuski włosa.  Po umyciu włosy były rzeczywiście bardziej błyszczące - jak po silikonach, ale za to przyklapnięte, bez gęstości. Już w południe następnego dnia były strasznie przetłuszczone, w dodatku strasznie zaczął mnie swędzieć skalp :(

Bardzo żałuję, łudziłam się, że mimo tej parafiny uda mi się znaleźć jakieś plusy tego produktu, ale niestety... 
W podobnej lub nieco wyższej cenie możemy znaleźć dużo lepsze indyjskie olejki, oparte o wyłącznie naturalne składniki.  I działające :)